Przejdź do treści

Mało mi Ciebie

mało mi Ciebie w tym momencie tak mało że aż boli przesiąknięty zapachem perfum i dłoni czekam ciągle czekam zostawiłaś mały pokoik i kazałaś przysiąc że będę szukała światła co wpada... jak Twój dotyk nasz księżyc moim oknem mało mi Ciebie w przykrótkiej pościeli kurczę się i naprężam próbuję zasnąć spisując napotkane wiersze zgniatam ciągle zgniatam kartki bo nic nie zastąpi prawdziwego głosu dźwięczy szeleści gdzieś w głębi nocy... jak Twoja barwa nasze rozmowy moje wsłuchanie mało mi Ciebie tak mało że aż boli w przyspieszonym oddechu nie czuję rozkoszy a jedynie duszności i łkanie szukam ciągle szukam powietrza którym mógłbym wypełnić płuca przeczekać do końca podróży w oczekiwaniu... na Twoje pastele nasze pejzaże moim ołtarzem
69 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...e tam, można też z kump/lem/elą na piwo ;)
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie