Przejdź do treści

Wulkany

czego się boisz - miłości - ? obowiązkiem człowieka jest kochać nie bać się a za wszelką cenę do niej dążyć po co dusić w sobie coś co daje przyjemność niech błyszczy ta iskra radości w codzienności mamy dosyć deszczu tu nie potrzeba wody a ognia palącego na granicy wytrzymałości jesteśmy jak śpiące wulkany które kiedyś muszą się ocknąć wystrzelić tak mocno żeby oślepić słońce z siłą supernowej piekielnie gorącej tak właśnie tak żeby sam Bóg nie mógł utrzymać jej w rękach tym wszystkim co w sobie mają najlepsze najcenniejsze pokłady diamentów jakimi są uczucia nie wolno nam tego zaniedbać mamy to wpisane w życie taki dar dany przypadkiem ukradkiem historii ludzkości pomogła niejedno przetrwać te najgorsze momenty jakie sama sobie stworzyła chcąc poczuć ból i cierpienie w osamotnieniu na dnie rozpaczy łzawiąc oczy drugiemu człowiekowi dlaczego ? tyle w nas goryczy kiedy wszystko jest takie proste więc po co czekać żeby czas nas dogonił i wdeptał wzniećmy pożary niech płonie wszystko co zimne i nieistotne ma kształty co kończy się a powinno zaczynać od potrzeby słowa miłości potem dalej brnąć jakby nic nie było bardziej istotne ...czemu tak patrzysz - wiem że oszalałem mając Ciebie u boku trudno być normalnym wariatem kiedy dajesz dłoń do całowania tylko po to żeby usta mogły wędrować dalej... ...i dalej bez końca... tyle miejsc ile na Tobie napotkałem może pozazdrościć cała wielkość wszechświata czego się boisz - miłości - ? tonę w niej - moja Kochana
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie