Przejdź do treści

13:13

w mojej kobiecości zobaczyłeś tylko ciało zostawiając na nim męskie inicjały tatuaże których zmyć nie mogę gdy wyszedłeś leżę nieruchoma wzrok zawieszając w martwym punkcie przeczekania licząc ilość dotknięć którymi kamienowałeś podarowaną niewinność zaciągnięta w dymie papierosa skurczem zamykam się w sobie chciała bym zniknąć ale ból rozciągnięty na siniejącej skórze przyciąga grawitacją dym zasłaniając światło zawiesiłeś lustro żebym mogła patrzeć jak łzy ciekną po poduszce kiedy ty odczuwasz przyjemność bycia panem uściskiem przyduszając pytałeś czy dobrze i nie czekając na odpowiedź brałeś jedyną cnotę jaką zachowałam trzymam w zaciśniętych pięściach i choć już ciebie nie ma ja nadal boję się je otworzyć wbite kciuki trzymające młodość krwawią echem domykanych drzwi hotelowego pokoju w którym na stoliku zostawiłeś Judasze soląc moją słodycz
94 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Bardzo emocjonalny wiersz..ba oddaje każdym słowem ból, który żeby choć część z niego zrozumieć.. trzeba przeżyć.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie