Przejdź do treści

17.11.2013

znajdziesz mnie w słowie topielica nie szukaj na pomoście dechy zbyt śliskie na niepotrzebne słowa ławka obok była by alternatywą niezależną decyzją a i tak wypadało skoczyć buty pełne odcisków jakie zostawiłam nie dochodząc do domu czas miną Charon odpłyną obole w palcach błyszczą niepotrzebnie zbiłam skarbonkę pod twoimi drzwiami znikam noc zamyka siedemdziesiąty rocznik liście opadają kiedy odchodzi człowiek to nie wina listopada że życie szybciej się spala od świeczki żegnaj sąsiedzie drzwi otwierając pamiętaj że piasek na wycieraczce to nie śmieci to skaza którą w testamencie zostawiłam byś pamiętał o mojej malutkiej śmierci ps. kiedyś opowiem jak ważne były sny którymi karmiłam ptaki i pająki wchodzące pod kołdrę zwiniętą w kremowe rurki pluszowe noce i dni z oczkami zwiniętymi w robaki wysysające z klatki łzy ojca i matki
50 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 12 lat temu
czas miną
Charon odpłyną ? Pozdrawiam:)
Livia 12 lat temu
oj, jak Ty pięknie wcielasz się w rolę kobiety :) a kiedy pisałeś o drżących piersiach to mówiłeś, że się na tym nie znasz... a tu proszę :)))
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie