Przejdź do treści

22:11

zadzwoń pięć minut z pięciu lat nie zabierze dużo czasu odpalisz papierosa i zanim zgasisz będę już milczał zawsze lubiłem patrzeć jak się zaciągasz marszczyłaś przy tym usta puszczając kółka w moją stronę zbierałem je kolekcjonowałem jak zdjęcia które przerywając podzieliłaś na nierówne połowy zwłaszcza te na których byłem opowiesz czego nie zrobiłaś będąc przy jego boku jak dzieci odprowadzasz do szkoły w samotności budując iluzję życia możemy też pomilczeć jak w momencie naszego rozstania siedząc za daleko siebie żeby cokolwiek usłyszeć ta cisza nadal ją pamiętam na tle okna po którym przejeżdżające samochody rozrzucały światła numeru nie zmieniłem zostawiłem na wszelki wypadek gdybyś zadzwoniła w byle jakiej sprawie choćby z pretensją o alimenty drugi koniec świata gdzie mieliśmy być razem nie jest taki kolorowy choć kwiaty kwitną całkiem pięknie lubiłaś mieć zawsze świeże na stoliku w kuchni umiałaś je układać łącząc detale i kolory coraz piękniejsze być może dlatego że były już nie z mojej ręki
74 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
sorry to nie poezja phiii
Helen 12 lat temu
A ja tu czuję...żal i tęsknotę;)))) melancholijnieeee..ale też trochę nadziei;))
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie