Przejdź do treści

Czego mi zazdrościsz

czego mi zazdrościsz niszy w życiu czy powieki drgającej pod ciężarem winy a może tego że papierosy są zbyt drogie dlatego dopalam je do filtra pytasz co słychać czy lepiej poukładałem życie w którym kontekście bo nie wiem co powiedzieć zresztą po co wiedzieć skoro nie żyje się w dobrobycie dzień zakończony nadzwyczajnie zwyczajnie nie ma tu znaczenia jak się uda jestem poza wszechświatem i światem w butach trochę brudu zebranego za dnia nocą jak bóg da byle by procentowo pozwoliło umrzeć chcesz zabrać na piwo porozmawiać o głupotach o ludzkiej doli i nieludzkich cnotach ja już wiem zbyt wiele drzewa koroną do dołu korzeniami machają do wiatru tak mam szczegółowo to widzę kiedy marzną mi ciuchy nie kupisz mnie nie mogę być przyjacielem trafiłeś o parę lat za późno na de mną ołowiane niebo wygina kręgosłup i wiarę w człowieka patrz ta powieka wciąż drga do tego te palce jakże zorane pole przy nich to lazur daj piątaka w sklepie za rogiem rzucili promocyjne wino wybacz że tak wprost zmierzam do celu też byś był prostolinijny po rozpieprzonej nocy korci mnie by spytać o to samo widzę żyjesz lepiej w swoim świecie żona pewnie całkiem niezła słodkie dzieci konto bez diety podwórko posprzątane odchodzisz kolego moje domino się przewraca a biel czernią zarasta w kontrastach lepiej to widzę od zimy do lata czas splata wszystkie wizje lustrem nie jesteś tylko odbiciem
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie