Przejdź do treści

Dedykacja 14

nie często się zdarza spacer na koniec świata gdzie subtelność wyrasta z każdą wypełnioną chwilą iść milczącym wąską ścieżką w kwiatach wystarcza by odpłynąć za rogiem niebo błękit po liściach kropli do rzeki w pajęczej bieli splata szelest soczystej zieleni stać milczącym żeby z oczu radość wycisnąć na krawędzie źrenic a potem sarnim skokiem światło pozbierać z kamieni na drugim brzegu spocząć w cieniu śpiących gałęzi usnąć milczącym i przesiąkając zapachem traw wcierać wilgoć z mglistej oddali czasem zerkać na chmury i tańczące w nich ptaki zgadywać wiek drzew licząc liście opadłe ze snami wstać milczącym wiedząc że z naprzeciwka nadchodzi piękność wyższa z mocą czarnoksiężnika tą boskość która wnika między atomy męskości a słodycz kobiecej urody darem milczącym za usta wyrosłe wśród malin włosy rozwiane zapach skroni czymże jest spokój natury i strach ukuty w piorunach kiedy ścieżka wąska zanika a jawi się światłość całunu milczeniem dusza w duszę się zrasta po wieczność końca świata
79 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 12 lat temu
śliczny- tylko czymże razem :)
tomek1972 12 lat temu
porrawione Livio dziękuję gramatyka dla mnie to koszmar
Livia 12 lat temu
nie ma za co :)
tomek1972 12 lat temu
nie ma jak to czujne oko, dzieki śliczne
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie