Przejdź do treści

Za(kupy)

czasem patrzę dyskontem na moc reklamy sprzedany zasiedziany podążam do wygranej która ciągnąc koszyk po świątecznej tafli lodu nie pozwala zdechnąć z głodu za dziesięć groszy reklamówką jałową główką walę w drzwi rozsuwane Janek stoi obok coś nie coś przeterminowane na zewnątrz życie czystszą prozą niż poezja uwięziona w pełnych torbach leżących za siedzeniami "fames est optimus coquus" ludzie wilkami kolejką po popkulturę przepycham promocję owocne wynoszę jogurty zbyt proste co tydzień je dostaję gratis na odczepnego czepiam się bramy mówią że jestem pijany prowadząc życia autobus na zapleczu istna orgia - spadamy chłopaki kto inny posprząta niedługo BÓG się rodzi nas oswobodzi mrozem i przeciekającym dachem tymczasem palmy papierosy nie zawsze je dają pod wygasłymi fontannami ranami płynie rozpuszczony opłatek
67 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Cyceron wiedział co mówi. Tomek więcej optymizmu :)
K
kaja-maja 12 lat temu
za(kupy) trzymają się kupy nie jeden jakby cały rok niejadł inny się tylko uśmiecha
Święta,Święta i poświętach,pół wyrzucą do śmietnika ale ofiar nie brakuje w:)):));)
Ina Boj 12 lat temu
plus za łacinę:) to prawda głód ogranicza
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie