Przejdź do treści

1:29

cztery pory roku w oku przymknięte mięknie pod ciężarem powiek łzy kształtując na wielkość wszechświata wyciskając sok z planet bawię się istnieniem żonglerka skrawkami nieba to gra taka w której widz może posiedzieć na skraju pragnień tam zawsze ktoś wygrywa porcję lodów z czekoladą co nieco opada może emocja może propaganda a może waniniliowy zapach zmysł człowieka czeka na wypadkowość zdarzeń taka konstrukcja gwiazd może być obok nie razem to moment przebudzenia w prozaiczności świata którego nikt nie dotykał oprócz światła po którym idzie kolejno wywołana dusza Bóg rozwiera ramiona na przestrzał depcząc jabłka szuka ziarna z którego wyrasta jabłoń przemijania została garstka wspomnień zaciśnięta jadem węża za dziećmi sprzedanymi diabłu tęskni kaprysem mędrca czeka głaszcząc codzienność człowieka zerkając przez rozgarnięte chmury
62 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Chętnie przełknę te lody z czekoladą jeżeli się nikt nie połasi ...:)OK??
Livia 12 lat temu
o ja też- chętnie wygram te lody z czekoladą :)))
wiersz świetny :)) jabłoń przemijania mnie ujęła :)
mkc47 12 lat temu
przegadany nieco no i kwiatki - np ,jabłoń przemijania,codzienność człowieka... ale za pomysł:)
7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie