Przejdź do treści

Dedykacja 2

Miłosne
rozsypię po ziemi ziarna niech rosną póki słońce patrzeć może nie oślepnę pomaluję drzewom liście zazielenię krajobrazy uschłych marzeń w głowie wypiję wodę z oceanów by uwolnić wraki porzuconych statków z dna podniosę odbuduję wieżę Babel krzycząc na przekór wszystkim wiarą nie zwątpię przemebluję nieboskłony po północy księżyc pomoże mi nosić gwiazdy zdemontuję górom szczyty i rozrzucę na rozgrzanej pościeli Sahary by zgasły tylko po co miałbym to robić skoro nie mogę wejść przez otwarte drzwi twojej namiętności
83 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
miałkie :) miauu ......
K
kaja-maja 13 lat temu
a może w 4ym wersecie 'nie oślepnę' łaj to ty jesteś wszechstronnie uzdolniony w:)
a może oknem wystarczy być jak wiatr w:)
oena 13 lat temu
3 strofa najbardziej mi się podoba i za to plus, drażnią trochę błędy - zdemontuje, przemebluje... bo z kontekstu wynika, że miała to być 1. os.,oza tym - chyba nie górą będziesz demontował szczyty :), tylko górom?
tomek1972 13 lat temu
trafna uwaga oena dziękuję poprawione
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie