Przejdź do treści

Dzienniki...3

kiedy milczę nie znaczy że nie rozmawiam gadam do siebie czekając kiedy umilkniesz jeśli tego nie zrobisz pójdę do barmana zobaczyć jak nisko jestem pod kreską i zejdę o szczebel niżej stawiam drinki piję trzy razy szybciej nie chcę pamiętać niczego endorfiny zmieszane z alkoholem wyjaśniają sprawę naszego spotkania ty potrzebujesz pieniędzy ja wyuzdania niepotrzebnie wydłużasz rozmowę wszystkie wojny z dzisiejszego dnia trwały krócej niż malowanie paznokci ich kolor nie ma znaczenia pod ubraniem ważne żebyśmy doszli zanim wyjdę ratowanie świata przed północą jest samobójstwem podobnie jak przeglądanie jutrzejszej gazety szukanie wydarzeń odpowiednich do stanu papierów wartościowych Mieszko i Chrobry odpada zaczynamy negocjacje od Kazimierz i Jagełły dalszy ciąg historii to propaganda zarobki niższe od średniej rozłożę na raty poranny spacer najpierw pogłaszczę psa potem słońce na koniec będziemy się kochać odzyskamy procenty to mogę obiecać vat waciki i przekręty na jednym tachografie ulotkę zachowam na wszelki wypadek bycia w tym mieście na końcu kolejki zmiana gum gratis pokoje w cenie obiadu czego można chcieć więcej od dnia który dobiega końca dopnij bluzkę jest zbyt zimno na grzybobranie w kabinie klimatyzacja nie zmarznę kiedy wyjdziesz w krótkiej spódnicy
98 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
w:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie