Przejdź do treści

Egzystencja umierania

Egzystencjalne
kocham ten stan umierania leżąc nie oddychać nie dotykać jeszcze jakbym umiał latać i znikać przemijać bez woskowych skrzydeł nie jestem Ikarem nie uciekam zostaję tylko trochę inaczej spoglądam ręce wyciągając i grając do słońca słyszę syreny lecz to nie boli to nie wabi płynę dalej do mojej Itaki będąc krwią i wodą przenikam między ziarnami piasku i soli kiedy śmierć nie jest radością a strawą czekam aż nasycę każdy fragment ciała do upojenia omdlenia nie zaistnienia na stałe
95 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 13 lat temu
dziękuję
tomek1972 13 lat temu
pozdrawiam
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie