Przejdź do treści

Rozkład

Kobieta stała w wejściu Niemoralnie ubrana Na przedmieściu mówili Że jest sama nie do czesana I za bardzo czerwone ma usta I w ogóle że jest pusta Kobieta czasem się uśmiechała Szczególnie kiedy auta widziała Coraz wolniej jadące A w nich oczy pożądając Podążające po ciele Chcące zawsze za wiele Kobieta niewiele rozmawiała Miała koleżanki I przydział do picia ze szklanki By móc przepłukać sumienie Na wszelki wypadek Jakby dopadło ją przeznaczenie Kobieta miała dzieci Nie widziała ich dawno Zabrali wyrzucili ją na śmieci Bo za mało zarabiała Rachunków na czas nie spłacała Wśród obojętnych nie zobojętniała Kobieta zapomniana Wygnana
111 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 13 lat temu
tak nie pisz, rymy gramatyczne sa beee..., pozdrawiam :-)
K
Keiron 13 lat temu
Genialne na prawde :)
tomek1972 13 lat temu
wiem co masz na myśli potrzebowałem takiego języka tej formy głupiej prostoty rymów i ich prymitywizmu dziękuję za komentarze pozdrawiam wszystkich
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie