Przejdź do treści

ence pence w której ręce

dotknąłem raz po drugim zniknąłem trzeci okazał się tym właściwym czwartego nie pamiętam piąty raz z rzędu jest już oczywistym w brzuchu motylem szósty na potem kiedy będzie po wszystkim a co z nielotem wznoszącym skrzydła siedem to wyraz szczęśliwy bo osiem przytrafiło się mimochodem dziewięć zadrżało aż dziesięć nabrzmiało wyliczam i kończę bo resztą stała się miłość
152 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kokosanka 12 lat temu
długa wyliczanka, ale prowadzi do celu
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie