Przejdź do treści

Jednym słowem

nie spieszę się ślepą drogą można dojść tylko donikąd właściwie to palę każdy most który pozwala przejść na drugą stronę mam za to wdzięczność i gwarancję że nikt nie musi deptać ziemi na której wygięty cień rozkłada skrzydła czas zawraca przecież wymyślono segregację śmieci a niektóre udaje się nawet odzyskać są szuflady i kolorowe pojemniki z pojemnością odpowiednią do kształtu istnienia jako gangrena wzmaga się amputacja myśli zbyt duża ilość tworzy zator w krwiobiegu tygodnia mimo próśb o nietykalność opluta twarz nadmiarem śliny wtacza pod oczy sine plamy pół wieku tyle wystarczy by z człowieka wyciągnąć malutkiego karła po którym może skakać każdorazowy wyrzut sumienia do dzieciństwa jest tak bardzo blisko że przesiadując na ławce czuję jak włosami dotykam pod trzepakiem wydeptany piasek jeszcze żeby wyrosły mleczaki a z okna wyjrzała głowa matki krzycząc do domu gówniarzu było by dobrze nie musiałbym za chlebem stać w zatrudniaku a kapsle zbierałbym zamiast otwierać
75 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
świetny :)
Helen 12 lat temu
;) bardzo fajnyyyy...mama najlepsza;)))
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie