Przejdź do treści

Kości

obracam kośćmi w dłoni słuchając co powiesz o dalszym ciągu naszej rozmowy czy wyjdziesz trzaskając drzwiami czy siądziesz żeby dokończyć słowa padają jak granaty ranią najczulsze punkty życiowej sfery ciągi wypomnień spływają z twarzy spadają tłukąc nagromadzone plany niedopowiedzenia grożą palcem na szyi zaciskając pętlę żeby tylko nie móc dokończyć zdania między jednym a drugim oddechem zero czułości zdeptana przyczaiła się do wyjścia skomli nie mogąc wytrzymać smrodu spalonego na językach mięsa wyciśnięci do granic wytrzymałości litrami pijemy własny jad żałosne jak potrafimy rozpieprzyć własny świat budowany ze strzępek osobowości rzucam kośćmi… …ciąg dalszy nastąpi w odległości przyzwyczajeń
98 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
alali 12 lat temu
hazard to kiepska sprawa:)
zyga66 12 lat temu
1000V
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie