Przejdź do treści

Lubię czasem

lubię czasem uciec na drugą stronę pokoju w miejsce z którego widać najlepiej dopasowaną pościel kształty które zmieniając pozycję wtulenia oddychają z rozchylonymi ustami ściskając poduszkę jak ty pięknie się uśmiechasz między snami gdybyś tylko widziała to szaleństwo które narasta dlatego rano mówię dzień dobry kwiatami zdając egzamin z dojrzałości bycia facetem za drzwiami stoi nocą zaproszona przyszłość możemy ją wpuścić albo przemilczeć powiedz proszę czy reszta świata okaże się być tą właściwą ziemią która zrozumie idący pod rękę dwojga wariatów
114 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie