Przejdź do treści

Mistyfikacja

za często wychodzisz na wieczorne spacery tam tylko noc i zło po ławkach się wspina zabierasz parasol jako przyjaciela bo wiesz że niebo zbyt często płacze nikt tam za tobą już nie czeka prócz pustych ścieżek którym się zwierzasz i niemych świadków ukrytych w zmilczeniach czasem widzę jak wracasz z opuszczoną głową wtedy wiem że już nie zaśniesz w pustej kuchni zamknięta ze sobą i paczką chusteczek na oścież otwartą pewnie ciężko oddychasz chciałbym ci pomóc lecz zbyt długie dzielą nas ulice jak na tak krótkie chwile pozbierane przez życie więc proszę wybacz że jestem tylko twoim teatrem i wiernym widzem
93 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

malynka 12 lat temu
gut
tomek1972 12 lat temu
dziękuję
gizela1 12 lat temu
teatr ? a może cyrk?:)
doktorek 12 lat temu
Dobrze napisane! Ciekawe ujęcie tematu.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie