Przejdź do treści

Nie przejmuj się

nie przejmuj się Boże jest mi tylko trochę zimno i tak miałem ochotę zasnąć zawsze sprawiało to przyjemność te podróże między lunatykami śledzącymi koty na dachach nie zwieszaj głowy na tej drodze niema zakrętów pod stopami nie kamienie a przestrzenie każdy kiedyś musi nią podążyć choć coraz dalej od domu nikomu nie wolno zawracać uśmiechnij się Boże ten pierwszy raz od momentu stworzenia kiedy stanę przed Twoim progiem przywitasz solą i chlebem tak po ludzku jakbyś nie był Bogiem a zwyczajnym człowiekiem opuść ręce wyściel ziemię chmurami przy takim świetle nie muszę mrużyć oczu ani ramion obsiewać piórami kiedy zechcę odlecieć za dźwiękiem hukającej sowy zrozum mnie Boże...zrozum
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie