Przejdź do treści

Niepokój

skąd bierzesz tyle niepokoju trochę to za wcześnie jak na jedno spotkanie miarkowanie uczuć tego potrzeba bo kochanie jest jak ogień pali gdy zbyt dużo powietrza dostaje się do serca i nie ma takiej zbroi która pozwoli przetrwać burzę emocji a mi potrzeba wody mam popękane usta powracając z samotność odwodniłem duszę jest jak pustynia na której piaskowe zamki zasypują człowieka a pragnienia jak fatamorgana powiewają za oknami nieba i nie można ich otworzyć na przestrzał choćby ręka dotykała uśmiechniętego Boga tu jest zielono wokół ciebie rozkwita polana ja na niej chcę zostać to taka moja oaza tylko pozwól kochana żebym trochę odpoczął i wyprostował kolana zbyt często spowiadałem się przed ludźmi wyznania nie prowadzą do szczęścia mają miękkość iluzji którą łatwo nagiąć w stronę życia czyjego ? tego nie wiem ty mi to opowiesz kiedy marzeniem przebudzimy codzienność zmieniając skrzydła na białe prześcieradła
77 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
genialnie mądre..w niemądrym
zyga66 12 lat temu
ach Romeo...:p
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie