Przejdź do treści

Odrodzenie 4

tak to pamiętał teraz do ściany w kajdanach trwogi przykuty znów oczy wbija w jej oczy już nie kochaniem a chęcią pokuty martwe ciało leży nad nią zmora poszarpane szczępy szaty ociekają torfu smrodem idzie do Janka ukochana z przed laty młodzieniec nóż do ręki bierze kroki kierując w stronę ognia po rozpalone drwa sięga a za nim powłóczy nogami ona zbyt słaby uścisk ogień upuszcza rosną szaleńcze płomienie czarny dym wpycha się w usta Janek do drzwi czy prędzej biegnie zjawa zbyt wolna ściana ognia tężeje krzyk z przyzby uszy zatyka drzwi rygluje młodzieniec w oknie widząc pannę jak znika przez noc ogień chłostał chatę z lasu rozpaczliwe wycie to wilki płaczą za panną przeklinając młodzieńca życie a on stoi wpatrzony w zgliszcza strach znikał z ciemnością dwie kochanki tam leżą pochowane w popiele miłością
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
taa...a wszyscy marzą o domku pod laskiem ;)...:p
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie