Przejdź do treści

Poczekaj...

Melancholia
poczekaj nie wychodź na ulicę tam źli ludzie przeliczają życie za każdym razem kiedy próbujesz na twarzy rozwiesić uśmiech oni wbijają noże w niezależną duszę cokolwiek pragniesz zmienić by dzień ulepszyć niszczą promyk nadziei nim świat zdołasz rozśmieszyć zostań lepiej w domu otulona kocem ja się do ciebie przytulę z nadchodzącym wschodem zachód też do nas należeć będzie przysięgam w znaku krzyża składając ręce tylko w południe wymknę się na chwilę przez szczelinę popękanego okna aby przynieść płomienie Olimpu i spalić języki człowieczego lęku podaruję ci spokój jego pragniesz byś mogła śnić na jawie czy mnie słuchasz ? czy teraz zaśniesz ?
55 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
ostatnie wersy bardzo sugestywne:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie