Przejdź do treści

Prostitutka

mieszkała nieopodal wysokiego bloku była damą stojąc na pobliskim rogu przeciskała marzenia przez szparę nadziei żyła w pół martwa na skraju mierzei codziennie malowała zmęczone oczy rzadko widziała poranki częściej zachody zawsze tę samą skórzaną nosiła torebkę nie rozmawiała z byle jakim kawalerem zbierała pieniądze jedząc pszenne suchary kiedyś wierzyła lecz pozbyła się wiary przyjechała z daleka kupiona za grosze akcent miała miękki jak tanie biustonosze ubiór schludny choć bardzo wymowny pozwalał na lepiej smakujące lody i lepsze marki lśniących samochodów na premię za bicie bez powodów kiedyś chciała uciec do domowej pieleszy trzy noce za samą myśl bolały ją zęby i twarz jakże zmienioną rano widziała podnosząc wzrok żyć już nie chciała próbowała wtedy po raz pierwszy zasmakować ostrza błyszczącej żyletki jednak na przekór los na nią działał cudem niechcianym ktoś ją odnalazł wreszcie nastąpił ten moment zbawienia zamknięta w motelu wygasła i niema zasnęła w ręku fiolkę tabletek trzymając znaleźli ją rano dziwką nazywając i nikt nie pomyślał że kobietą była która jeszcze nie dawno kochać potrafiła lecz życie jej malutkiego psikusa zrobiło dało przyjaciół których nie było
60 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
bywa
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie