Przejdź do treści

To już czas

Egzystencjalne
czas na jesień pomału przybywa pierwsze liście opadły na głowę trochę samotnie dzisiaj się czuję lecz to nie szkodzi taka to pora napalę w kominku niech przemówi płomieniem ciepłym ogrzeje nostalgie jeszcze leżaków chyba nie schowam może się trafi ciepłe popołudnie wieczory szybciej zamykają okna budząc żarówki i wczesną kolację spacery krótsze choć drogi te same wiatr silniejszy wygina trawę jezioro niespokojne marszczy taflę coraz więcej przemoczonych parasoli ludzie jakby bliżsi sobie wtuleni kryją się przed kroplami wody trochę szkoda mi lata za krótko było jednak rozumiem przyrody mijanie podobne jest do człowieczego życia od narodzenia po umieranie
58 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Johny Gmatrix 13 lat temu
liść jesienny jak karta życia z gałęzi podmuch wiatru zrywa unosi w przestworza ponad obłoki i tylko chwila pozostaje wspomnień
17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie