Przejdź do treści

U kobiet

kocham u kobiet pewną przywarę która na kolana ścina me zmysły kiedy włosy wyjmuje spod szala i na ramieniu układa odkrytym a potem gestem przyzwyczajenia grzywką wabi i płonie rumieńcem szczególnie zimą kiedy śniegiem przyprószony kołnierzyk przytula gdy wnika wiatru zimnym powiewem w gorące spojrzenia omdlałych oczu i niby nie widząc męskiego cierpienia z ukrycia zerka z uśmiechem się droczy by w końcu całą tą chwilę zamienić w słowa zawisłe nad ogniem świecy i jeszcze bardziej kusząc szeptem mężczyznę miłością wypełnić kocham u kobiet te zawstydzenia u wszystkich kochanek żon panienek które idąc w stronę szczęśliwości patrząc zalotnie przez okna kawiarenek
88 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
mhm
niewzruszenie siedzisz tutaj i próbujesz wzruszać; doceniam.
Helen 12 lat temu
:)....
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie