Przejdź do treści

W ciszy

Melancholia
w ciszy odnajduję spokój małe nadgodziny codziennego życia splątanego w bluszcze lubię wtedy pomarzyć po dotykać wyobraźni samotnie zamykając się w sobie otworzyć szczęście jak okno patrzące na łąkę odzianą w kwiaty na stole rozłożyć piaskownicę i lepić niedostępną wieżę być księżniczką o złotym warkoczu pachnącym lubczykiem i siarką darowaną od wigilijnej dziewczynki w rozbitym lustrze królowej lodu i czekać jak przybędziesz woskowy rycerzu na białym koniu z Augiaszowej stajni lubię patrzeć jak zrywasz koniczyny i rozrzucasz po niebie zasłaniając gwiazdy tak kwitnie niedostępne szczęście ukryte w Syzyfowej pracy a potem wspinasz się po ścianie obłoku i patrząc w me oczy spadasz zawsze o metr za wcześnie od wyciągniętej ku tobie dłoni odjeżdżasz wtedy z myślą że wrócisz kiedy ja ponownie zamknięta w ciszę z Calineczki zmienię się w żabę
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie