Rozpaczliwie błądzę
Pomiędzy czekaniem
W labiryncie ciszy
A przygrywaniem
Nie brzmiącej muzyki
W tę i z powrotem
Niczym ślepiec we mgle
Wydeptuję ścieżkę cierpliwości
Uparcie wierząc wiem...
zasuszone wspomnienia
wstążką przewiązane
w bukiety układam
wazony przeszłości
zbrązowiałych czasem
czerwieni róż
na komodzie
obok fotografii
marzeń ustawiam
Lubawa,5.07.2006r.
Poszłabym leśną ścieżyną o brzasku
Błogość i spokój wzięłabym za rękę
Kroki liczyłabym po gałązek trzasku
Pod stopami myśli uwikłanych w pętlę
Przysiadłabym pod drzewem starym
żeby mnie w swo...
Na granicy nas stoję sama
Krajobraz wyczekiwania
Rozpościera się dookoła
Mnie widokami na ciebie
Coraz bliższego czas
Przeganiającego oddechem
Zasapanym dla mnie
Przyzwyczajam wzrok
Do sp...
nie mogąc snu odnaleźć
w wygodnym hamaku
pod drzewem kojenia
układam plan szlaku
marzeń do przemierzenia
wyznaczam przydrożne
przystanki uśmiechu
i szczyty najwyższe
do zdobycia brakiem t...
Opuszkami w skronie wmasuję odprężenie
Subtelną wędrówką przemierzę twarz całą
Wszelkie napiętości pomkną w zapomnienie
I popłynę dalej ku brzegom stęsknionym
Za falami dreszczy
Pobudzę ws...
Drzwi do snów zamyka świt
Głęboko w kieszeń chowa klucz
Poranny wietrzyk w próg zaprasza
Zwiewną pieszczotą otwiera oczy
*
Jeszcze się tylko z raz przeciągnąć
I rozprostować po nocy kości...
Powracam wciąż do ciebie
Na każdym koncercie świerszczy
Za oknem i wieczornego wiatru
W konarach na strunach wspomnienia
Cumuję przy twojej przystani
Istnienia dla mnie cokolwiek
Oznacza &...
Nie zebrałam jeszcze wczorajszych
Okruszyn które pozostawiło po sobie
Twoje obcowanie ślad na dywanie
Wciąż jakby dzisiejszy
Okno pozostawiam otwarte firana
Na wietrze tańczy mieszając powie...
Od stóp przez dotyk dłoni
Aż po rzęs wachlarze pod którymi
Błękitnego spojrzenia głębia
Cała...
Od doliny rozkoszy przez wzgórz
Powabność aż po wzburzoną falę
Opadającą niesfornie na ramiona...
nie uwiłam jeszcze wianka
z czterolistnej koniczyny
nie zdobi szyi na szczęście
kolia nadziei
nie nazbierałam bukietu
alabastrowych stokrotek
nie zdobi dłoni biżuteria
delikatności
je...
prawie nie pamiętam
odkładam na półkę
oddechy przeszłości
prawie nie słyszę
postawiłam mur
pomiędzy nie możemy
prawie nie widzę
mrużę oczy wbite w słońce
myślałam że zdołam uciec
Luba...
smużki spojrzeń przeciskają się
między szczelinami minut
przypadkowo wychwyconych
godzinom światła zamkniętego
w ciarkach improwizacji szczęścia
przeszywających teatralną rzeczywistość...