Przejdź do treści
J
Joannes Mas

Joannes Mas

somewhereW serwisie od 2015

Urodziłam się w drugim dniu wiosny. Jestem wysoka jak brzoza ale nie tak głupia jak koza :) ale równie uparta, co urocza :) Poza tym pracuję, jestem zadowolona z tego co mam, ale ciągle chciałbym więcej.

ja i Ty Ty i ja my mówimy nie słuchamy coraz więcej szybciej słów kaskada bez znaczenia spada w przepaść między nami Ty i ja ja i Ty razem my mimo różnic bez znaczenia posłuchajmy miłości w ciszy odnajdźmy…

kocham Cię w prostocie dwóch słów niewypowiedzianych czułości gestów niespełnionych myśli zagubionych pragnących Ciebie w niepewności trwam czy to Ty szukam szczęścia na bezdrożach gubię się bezpowrotnie nieodwracaln…

czas

O życiu

zmęczony czas na skraju starego fotela przysiadł zadudniły bieguny o drewnianą podłogę do przodu do tylu paradoks czasu byłam jestem będę zatrzymuję się lecz On do przodu mknie przecieka przez palce coraz dalej ode mn…

zawładnąłeś me myśli i sny w każdej minucie o Tobie marzę w krokach innych rozpoznaję cieni kontury przypominają postać Twą z Tobą dla Ciebie wszędzie zawsze po wsze czasy ślepego zauroczenia czar trwa codzienność o nas…

rozterek garść i białe wino wątpliwości i marzeń bezkres na podłodze stare rysy pożółkłe firanki i dym z komina bezkształtne chmury pod błękitem nieba skrywają tarczę słońca jaśniejącą szarością zasnuty świat ciepło…

w zmierzchu dnia gasnącego chcę usłyszeć Twój głos kojący poczuć Twych ramion pewność odnaleźć się po słonecznej stronie cienia gdzie smutek nie pokona nas żal za progiem zostawimy pragnienie złudne niespełnione…

poranka dźwięk nużący fantasmagoryczne wizje wirują w kręgu szaleństwa zamkniętym pod zamkniętymi powiekami dźwięk dzwonków pusto brzmiących wokół mnie niecierpliwie gra wdziera się do wnętrza wygrywając melodie bez znac…

wolny czas beztroski powoli bez pośpiechu podnoszę zmęczone powieki szary świt zbyt wcześnie by wstać zbyt późno by trwać w bezmyślnym błogostanie podnoszę kąciki ust uśmiech marszczy twarz radość udawana męczy jestem…

kochać Cię zbyty trudno by przetrwać zachować siebie w sobie gdy mnie dotykasz spragnioną pustynię w żyzną glebę zmieniasz serce przyspiesza swój rytm krew arteriami gna jestem gotowa by przyjąć Cię zapraszam wejdź p…

35 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie