Przejdź do treści
M

Michał

KołobrzegW serwisie od 2020

Próbuję znaleźć złoty środek, żeby pogodzić niepoprawną wrażliwość mojego wewnętrznego świata z brakiem wrażliwości świata poza mną.

Publiczne komentarze autora

*** · Michał

Moim zdaniem Bóg nie stworzył grzechu. Grzech to jest czyn ludzki, interpretowany z moralnego i kulturowego poziomu jako zły. Jest to każdy czyn, który psychologicznie tłumacząc, powoduje w umyśle człowieka pewne destabilizacje, którego konsekwencją jest jego złe interpretowanie rzeczywistości i co za czym idzie, błędne reakcje w odpowiedzi na bodźce. Ale decyzje do podjęcia czynu zawsze podejmuje człowiek. I on jest kreatorem dobrego czy złego czynu. Bóg nie ma z tym nic wspólnego. Religijnie tłumacząc, Duch święty lub Szatan, czy jak kto woli zła lub dobra natura człowieka może mu uwydatniać pewne aspekty rzeczywistości. To osoba obdarzona rozumem ma zdolność wedle swojej wiedzy i na ile dysponuje swoją wolnością podjąć decyzje o kierunku swojego wyboru. Nie będę cytował różnych autorów wolę mówić o tym o czym sam się dowiedziałem obserwując świat zewnętrzny i własny wewnętrzny. pozdrawiam.

*** · Michał

Poza tym zdanie cytuje: Stąd bezsenność jego twórcy; jest wyrażeniem poetyckim a nie teorią naukową. Pozdrawiam.

*** · Michał

I jeszcze coś... Mówiąc o Bogu w ten sposób, że przypisuje mu się postawę podejrzliwości, zakłamuje się jego istotę poprzez antropomorfizacyjny redukcjonizm. Taka interpretacja ma cechy typowe dla światopoglądu pogańsko - mitycznego i ma charakter przednaukowy.

*** · Michał

Czas dany człowiekowi na zorientowanie się w planie Boga lub jak to ktoś interpretuje, całym tym gównie jest odpowiednio długie, żeby człowiek mógł odkryć swoje wyjątkowe miejsce w systemie społeczno - przyrodniczym i dzięki własnym umiejętnościom poznawczym a także depozytowi w postaci przeróżnych ideii z których może i ma obowiązek korzystać ma szansę dzięki własnemu rozumowi dojść do Prawdy. Bóg nie śpi z obawy, żeby człowiek przypadkiem nie odkrył prawdy, tylko czuwa właśnie dlatego żeby człowiek doszedł do takiej Prawdy, która go wyzwoli. A dzięki wolności będzie mógł czerpać satysfakcje z poczucia odpowiedzialności za swoje życiowe wybory.

*** · Michał

Historia może też być indywidualna, Każdy człowiek ją posiada i w ostateczności jest odpowiedzialny za jej obraz. Ta historia ogólnie mówiąc jest efektem jego aktów decyzyjnych i odpowiada za ukształtowanie wrażliwości intelektualnej, moralnej i na przykład estetycznej czy emocjonalnej każdej konkretnej osoby. Każda taka wrażliwość usposabia nas i w pewien sposób determinuje nasze wybory życiowe i wpływa na kształtowanie naszego świato - obrazu. W tym kontekście można się zastanawiać jaka to wrażliwość usposabia osobę do twierdzenia, że cytuję: Historia to zbiorowe i dziedziczne gówno rodzaju ludzkiego, wielka i stale rosnąca kupa łajna. Dziś stoimy na jej szczycie, ale wkrótce zostaniemy pogrzebani pod sraką następnych pokoleń. Pozdrawiam.

*** · Michał

W mroku świat postrzega się bardziej subiektywnie. Zacierają się granice, to co było realne staje się nierzeczywiste Prawda staje się płynna i podatna na nadinterpretacje. Rzeczywiście wyswobadza się wyobraźnia ale oddaje tym samym rozum na pastwę mniemania i na przebrzmiałe gotyckie przesądy. To tylko pozory wolności. W ciemności człowiek gubi drogę do domu. Wydaje mu się, że cień przebiegającego kota to banda opryszków czyhająca na jego życie. Nie widzi dłoni tuż obok, która chce go wyciągnąć z bagna. Brak granic, klatek, zamków i krat, nie świadczy jeszcze o wolności. Mogę nigdy nie przekroczyć granic swojego powiatu i czuć się autentyczny i wolny...

*** · Michał

Człowiek do pełni człowieczeństwa potrzebuje zarówno chwili samotności, ale życie w całkowitej izolacji nie wydaje mi się dobre dla zdrowia psychicznego człowieka. Odrzucenie jakiegokolwiek życia wspólnotowego jest chyba wynikiem albo pychy albo ma podłoże neurotyczne.

*** · Michał

Z takim doświadczeniem jaki miał Gustaw H. G. dziwne by było byśmy od niego wymagali postawy choćby miłości już nie miłosierdzia wobec zezwierzęciałych z powodu upodlenia poprzez warunki panujące w łagrach sowieckich współtowarzyszy. Za równo ze strony oprawców jak i samych więźniów wobec siebie nawzajem.

*** · Michał

poznałem trochę lewą stronę jak i prawą a nawet dół i górę z autopsji. żadna z nich nie zgadza mi się z moim intuicyjnym poczuciem Prawdy. Szukam innej drogi.

*** · Michał

nie znam kontekstu w jakim zostały użyte te słowa przez tego pana. Domyślam się tylko, że mogły być użyte w obronie idei postępu cywilizacyjnego. Naukowego, technicznego, niekoniecznie to jednak idzie w parze z postępem etycznym. Naiwny optymizm nawet jest urokliwy. Na pewno nie jest niczym złym. Powiedziałbym, że stanowi nawet pewną wartość.

*** · Michał

Jeżeli już upierać się przy możliwości pokonania cierpienia to moim zdaniem można tego dokonać ale tylko na poziomie indywidualnej ale w żadnym razie na poziomie globalnym.

*** · Michał

Zapomniałem o XX wiecznych degustatorach psychodelicznych substancji. Propagatorach swobodnego seksu zwanego przez nich wolną miłością.
93 online · andrew

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie