Przejdź do treści
T

TomaszŚwiatły

OgrodzieniecW serwisie od 2023

Jestem człowiekiem, kosmitą, mieszkańcem Ziemi i Wszechświata, piewcą tego królestwa, Panem swoich marzeń i snów, wyciszonym gościem palącym papierosy przed snem

Publiczne komentarze autora

niepokojąca więź pokoleń · ryty

Po angielsku tusk to kieł. Ja tam Tuska nie bronię, bo o tym że to narodowy (rzecz jasna, po Gdańsku, czyli niczyją Ziemią, Wolnym Miastem Kraków obroni... żeby się nie zesrał hehe...) sprzedawczyk to już w 1981 roku Krzysztof Kieślowski film nakręcił. Ale dlaczego Wehrmacht i SS mają Ciebie do bram raju wpuszczać? Czyżby ta nazistowska elita, pogoń totalitarnych systemów, niczym wojownicy wojny, strażą i namaszczają egalitarne dusze pogan w Valhalli? To się nazywa klimat...

...funkcjonalną czerwienią · kaja-maja

No może i dobry, w tonie przybranym kobylęcym zwłokom, nieszczególnie odkrywczy, ale w dobrym tonie, na mózg, który płonie, nie w sam raz, bo chciałby by ten mózg nie płonął, a utonął. Trudno się mówi, lajka nie dam, ręki nie podam, ale ucałuję. Pozdrawiam.

Wiersz pisany o zmierzchu · Bieta

No niech będzie, impresjonistyczno-ekspresjonistyczny pomruk duchowości i buntowniczości wbrew złemu światu, którego naczynia opiewa dzika ekstaza. Pani się nie myli, Pani serce po prostu nie jaśnieje tak bardzo, jak Pani by chciała.

Wyprawa na Saturna · TomaszŚwiatły

To jest wiersz, który napisałem z myślą o nieistniejącej jeszcze (być może nigdy nie powstanie, któż to wie) powieści, którą chciałbym napisać, a która miałaby wyrażać moje pragnienia, wizje, wspomnienia z przeciągu ostatnich 10 lat. W tej powieści chciałbym zawrzeć wizję bohatera nieszczęśliwego, trapionego ze względu zarówno na jego charakter, jak i jego podróż, przez różne nieszczęścia, który z różnych względów trafia do czyśćca, który znajduje się na Księżycu. Tam, wiedziony przez mądrego Awatara/Boga/Wezyra, trafia na ślad swojej ukochanej, za którą podróżuje statkiem kosmicznym na Saturna, gdzie znajduje się piekło. W czasie swojej podróży pisze wiersz - ten wiersz - który jest uosobieniem jego smutku i mentalnego piekła w którym się znalazł. Nie odzwierciedla on rzeczywistości, jedynie jego pragnienia, które są mgliste i mętne - sam bohater wiersza nie jest w stanie stwierdzić czy jego ukochana, to w istocie jego ukochana, czy też jego matka. Po wielu przemyśleniach, sam stwierdzam (i takoż stwierdzi bohater), że w gruncie rzeczy nie ma to większego znaczenia, w końcu matka to kobieta, a bohater może też być jednocześnie swoim ojcem, pomimo tego że w rzeczywistości nim nie jest, ale staje się nim w swojej wyobraźni, dzięki czemu - oczyszczony - może iść dalej, poszukując wybranki swego serca, która w domyśle da mu dziecko - Królestwo, które będzie stworzone przez nich oboje, Nowa Ziemia, na której zamieszkają jako bogowie. Tak w ogóle, czy Was to nie dziwi, że Bóg w Starym Testamencie nie ma żony? Czy Was to nie dziwi, że Jezus Chrystus powstał rzekomo poprzez niepokalane poczęcie? Czy nie jest to fizycznie niemożliwe i czy można spekulować, że Matka Boska uprawiała seks z Archaniołem Gabrielem? Wiem, że to co piszę, może się wielu wydawać herezją. Ale ja uważam to za proste i logiczne. Skuteczne, przede wszystkim. Tak czy siak, pozdrawiam Was wszystkich, którzy to czytają i życzę Wam Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, a także Szczęśliwego Nowego Roku. Trzymajcie się. Z Bogiem. Hej!

...w najpiękniejszy czas · kaja-maja

No nie. Po prostu nie. Jest w Pani jakaś niesamowita wyobraźnia, ale jest ona na tyle chaotycznie uformowana, że nazwałbym Panią Discordią tego portalu. Proszę Pani, proszę się o Bogu nie wypowiadać. Nie ma Pani pojęcia o Bogu. Nie jest Pani jego oblubienicą, chyba że Pani nią była, kiedy miała kilkanaście lat i pstro w głowie. Ale - mówię to Pani po cichu - to chyba był Szatan. Oczywiście, Bóg Panią kocha, tak jak każdego z nas. Ale w Pani Bóg nie zawierzył żadnej ze swoich tajemnic - i to mi wystarcza żeby powiedzieć, że w Bogu nie ma Pani niczego do znalezienia. Niech Pani idzie w pokoju, Pani grzechy zostały odpuszczone.

Zapomniałam · andrew

No, po prostu brawo. Panie Andrzeju, udało się Panu napisać wiersz - niewieloma słowami, polska poezja chrześcijańska XXI wieku nie byłaby tym samym gdyby nie Pan. Oczywiście można polemizować, że po pierwsze kryształ jest złożonym materiałem, po drugie jest materią nieożywioną, po trzecie wreszcie wszystkie stworzenia Boże tak ożywione, jak i nieożywione, widzialne, jak i niewidzialne - wracają do Niego. No ale Pan postawił odważne, smutne, nieodwracalne pytanie - co jeżeli Boga nie ma? Nie postawił go Pan wprost, ale czuć smutek w tym przepięknym zdaniu: i może. I może nie spotkać wieczności... i czuć w tym zdaniu to pytanie, które tylu ludziom na przestrzeni wieków spełzało ogień z oczu - może Boga nie ma... Proszę się nie trudzić, proszę wierzyć, Panie Andrzeju - Bóg Pana za to wynagrodzi. Proszę, niech chociaż Pan wierzy. Tak naprawdę.

...też wiosna zimą zawitała · kaja-maja

Straszny wiersz. Od czego zacząć... Po pierwsze - Jezus Chrystus najprawdopodobniej nie urodził się w grudniu - dlaczego? Otóż Święta Bożego Narodzenia to w rzeczywistości pogańska tradycja sięgająca najdawniejszych czasów, mająca na celu uczcić przesilenie zimowe i zwycięstwo Światła nad Ciemnością. Na to innej rady nie ma, trzeba się weselić. Poza tym, dla ludów m.in. nadbałtyckich, dla których zima jest ciężka, była to okazja by po raz ostatni (pamiętajmy, że Sylwester jest obchodzony od 1000 roku, w starożytnym Rzymie Nowy Rok obchodzono w marcu) napełnić brzuszki i opróżnić, choć nie do końca, spichlerze. Aby na zimę było raźniej móc w nią wejść. No ale przede wszystkim to, że od tego dnia dzień już jest coraz dłuższy, a noc coraz krótsza (pamiętajmy, że wszelkie wierzenia starożytne były w mocny sposób oparte na obserwacji gwiazd i starożytnej astronomii, astrologii). Tak poza tym, wiersz jest po prostu głupi. Przykro mi, bo widzę, że Pani się starała. No ale mądrość też trzeba umieć w jakiś sposób uzyskać.

Dobranoc · Tanatos

No, trochę przejaskrawione. Trochę za dużo słów czasem. No ale generalnie jestem skłonny dać plusa. Jest to jedyny wiersz na tym portalu, który dzisiaj przeczytałem, a który z powodzeniem używa rymów jako środka poetyckiego. W sumie - szacun.

Raduj się duszo · andrew

Świat nie jest idealny, idealne nie są też dzieci Boże - my, ludzie. Natomiast intelekt, myśli i język nakazują nam trwać w ideach - to ideał Platoński - i dlatego wciąż do ideału zmierzamy. Jednakże nie jesteśmy tak inteligentni jakby nam się chciało wydawać. I drugi raz tego nie powtórzę - Bóg jest niezmierzony jak morze chaosu, które ciągle przemierza w lepki, letni dzień. Ale przyjdzie zima - i Bóg umrze. Odrodzi się na nowo. By tkać swoją piękną, uprzędzoną, pieczołowicie wykonaną pajęczynę światła i cienia, harmonii i chaosu. I nastanie nowy dzień i odrodzimy się - w żołądku Pana Naszego, Jezusa Chrystusa. Wielka jest jego dobroczynność, och dziękujemy Ci, Panie Jezu, że zechciałeś nas jadowicie zjeść w jesieni naszego życia.

LUDZIE.... · brzoza12

No nie spodobał mi się ten twór. Rym Cię gubi, brzozo. Spróbuj napisać wiersz biały.

Na wyspach Grande Punto* · leopard 2

No głupi wiersz po prostu. Silisz się na inteligencję, drogi leopardzie, ale ani inteligencji, ani konsekwencji intelektualnej ja tutaj nie widzę. Po prostu - słabo. I tyle. Może jutro będzie lepiej?

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie