Pod niebem ciężkim jak przemysłowy dym rosły dzieci o dłoniach szarych od pyłu. Plac zabaw miał smak metalu, a wiatr niósł więcej niż śmiech. Komin był jak zegar – odmierzał czas trucizną. Każdy dzień opadał warstwą osadu…
V
Vermont25
W serwisie od 2026
Utwory: 1
Publiczne komentarze autora
Bieg owcy przez serce. · flora_pisze
Ona nie zna jego uczuć, ponieważ boi się ujawnić własne. Rezygnuje, zanim dowie się, czy mieliby szansę.
