Pod niebem ciężkim jak przemysłowy dym rosły dzieci o dłoniach szarych od pyłu. Plac zabaw miał smak metalu, a wiatr niósł więcej niż śmiech. Komin był jak zegar – odmierzał czas trucizną. Każdy dzień opadał warstwą osadu…
V
Vermont25
W serwisie od 2026
Utwory: 1
O mnie
Autor nie dodał jeszcze publicznego opisu.
- W serwisie od
- 2026
- Ostatnia publikacja
- 26.02.2026
- Wyświetlenia utworów
- 138
- Reakcje na utwory
- 0
Publiczne komentarze autora
Autor nie ma jeszcze publicznych komentarzy.
