Przejdź do treści
J

jeremejevit

SzczecinekW serwisie od 2012

Jabłoni, matko moja! Dlaczego żywisz się słońcem, wodą, powietrzem, rodzisz i zrzucasz z siebie, pozwalasz gnić na ziemi wśród obślizgłego robactwa i kwitniesz na nowo zadowolona? Pachniesz tak dumnie, nie zważając wcal…

Zimny skowyt trudem wydostaje się z gardła nieistotne pragnienia znikają Chciałam być twoim oddechem na szybie skraplać się i patrzeć jak nadal wypuszczasz mnie z ust zmieniając palcami kształt Życzyłam sobie być śniegi…

W środku nocy między sztucznymi światłami ulicy wśród ciszy zakłóconej szumem z rozumem się mijam Kropeczki chmurowe zasiadają mi na włosach tak jak rosa otula rośliny równie im wygodnie na ciemnym asfalcie odzwierciedl…

Nie grzeszysz mądrością dziewczę lecz w czymże tkwiłby urok gdyby ten grzech plamił twoją niewinność Niż kartka niezapełniona wcale czyściejsza jesteś pusta powiedzieć by można Wijesz się jak żmija czając na zdobycz…

Potępieniem nazywać się powinnam krzywdą od urodzenia jestem Nie wiem dlaczego prawo mam oddychać waszym powietrzem nieskazitelnym Jakim cudem pozwalacie jeść mi chleb wasz zamiast karmić gołębie Plułam w wasze…

słońca promienie sadzają mnie w niebie gdzie tańczą beztrosko nad naszą wspólną wioską emanują w twą stronę podają koronę rozwalą ten mur nie będziesz się już pruł mam dość twoich smutków które niszczą pomalutku całą…

Niewiele rozumiem słów zakupionych momentami złość krzyczy to tylko impuls niechciany niepohamowane litery wyskakują z gardła żałosne sceny te nie wyrazy nieprzemyślanego scenariusza bywają wydukane nienawidzę uda…

przenikam przez ścianę równie bezboleśnie jak przez dym twojego papierosa nic nie ma znaczenia desperacko skaczę pod wpływem grawitacji spadam w zupełnie innej galaktyce naiwność mym darem chociaż widzieć nie chcę widz…

27 online · Bieta

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie