Przejdź do treści
M
mkc47

mkc47

pragaW serwisie od 2011

nikt ważny

Utwory (mkc47)

Nagrania: 13 · Interpretacje tekstów autora

Zobacz nagrania →

spotkanie

O sobie

nie czekam dłużej wiatr rozwiał kwadrans w godziny czarne punkty ptaków lecących w różne strony układam się w pozycję płodu stępioną stalówką pokrywam ciało tatuażem wystawiam w dziale ogłoszeń w afekcie poszukiwań je…

rysunek

Inne

zaglądasz przez ramię jak wieczór muskasz twardy kark wilgotnym dreszczem rysuję ni to drzewa skrawki pól z plątaniną ścieżek i nas dwoje połączonych cieniem każdy własnego odbicia

kwiaty

Inne

nie zrywam już kwiatów rosną obok jak wydłużone rzęsy na szypułce światła z kroplami źrenic pilnuję ich snu z głową na stole oczekuję świtu

chlorofil

Inne

wiatr zamyka usta skrawkami gazet ulegam iluzji słowa wielkich liter drapacze chmur rozdrapują niebo pod mikroskopem odkrywam chlorofil delikatne unerwienie liścia

list

Inne

wyrwane z kontekstu zdania zalewam atramentem przepisuję nadzieję jak lekarz receptę na potem kolejna kartka zwinięta w ciasny węzeł jak rak na który nie ma lekarstwa ląduje w koszu

ciało

O sobie

używam z przekonaniem nawykłych do pożegnań bezradnych z wysiłku rąk głowy pełnej frazesów w okowach sugestii przytakującej niejasnym sytuacjom często zaleca kwadrans płaczu gwoli modnemu oczyszczaniu przydeptanych stó…

pocałunek

Inne

rozpuszcza się w ustach płatek uszu pulsuje zastała krew na wygiętej szyi wydrapuję paznokciem słodko kwaśne pręgi tak smakuje pożegnanie puszczam twoje dłonie zaciśnięte usta powielają zmierzch w nieruchomych oczach

belfer

Inne

nie uczę niczego nowego jak zabiec drogę innym mniej zamyślonym zagrać ostatnim słowem w kasynie zmyślonych fortun patrzeć w jeden punkt zaćmienia i rozbłysku nowo powstałej gwiazdy bez znaczenia i nazwy nie uczę niczego…

telefon

Inne

zbyt mały zasięg dobrych i złych uczynków jak zaniechany grzech dryfuję siłą ciążenia skurczony w pięść bezwładną siecią zmarszczek łapię ćmy cytaty życia czytam jak wytarte frazesy dzwonię na jedyny numer który zdołałem…

jadąc

O sobie

jadę powoli nie skręcam w ślepe ulice mijam twarze w oknach przelotne deszcze na wprost zeszklonych krajobrazów zwalniam przy światłach po gorszej stronie zebry przyśpieszam kieruję się na drzewa już tylko one obojętnie…

obrazy

Inne

przechowuję sny każdy wieszam na ścianie surrealistyczny kicz przyglądam się wybrakowanym falom kurczącym się w zielonej toni pełzającym skrzelom w spazmatycznym wydechu wyplutym z kwadratowego wulkanu wszystkim zebranym…

metronom

Erotyczne

oddech to bicie zegara wygładzam dotykiem zdumione uczucia w intymnych korytarzach krasnoludek z latarnią otwiera szeroko oczy nie poznaje świata w gorącej poświacie zamieniony w sekwencję chwil jak metronom tykam bez…

67 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie