Przejdź do treści
M
mkc47

mkc47

pragaW serwisie od 2011

nikt ważny

Utwory (mkc47)

Nagrania: 13 · Interpretacje tekstów autora

Zobacz nagrania →

spacer

Inne

o niewiele już pytam odpowiedzi poznam za późno rozpisane w języku braille a na zamazanych kartkach pochowanych w kieszeniach aniołów naklejam maseczkę z gliny na zmarszczki wokół oczu chciałbym spodobać się wiośnie mijam…

terapia

Od siebie

boję się nocy snów które kołyszą w niebycie kadrów wyrwanych z kontekstu nachalnym światłem gwiazd w obronie koniecznej zaciskam zęby na palcu jak wtedy gdy cukierek zabrany sprzed ust upadł z trzaskiem rozliczam się…

wygniatam łokciem swoje miejsce zmieniam na łagodniejszy wyraz twarzy kontempluję za oknem przemijanie dzień coraz dłużej łzawi deszczem coraz mi bliżej do posągu ziarna planety na parapecie słońce wydziobuje przebiśniegi…

resztka wino

Inne

serce jak bibuła nasączona pamięcią cierpko smakują minione dni skaczą jak źrebak wytrawnie operują światłem niczego nie żałuję może tylko tych paru kropel wina które wyschły kiedyś na ustach jak słodkie owoce malin

przejawy

Inne

źrenice krystalizują ciepło niedalekiej odwilży nie płacę za parkowanie przygasłych marzeń topi się lód pod stopami ślady minionego czasu na kopercie bez adresu wyglądają pierwsze anemony śpiące anioły z resztką śniegu na…

szary

Inne

każdy następny dzień oswajam w lustrze szarą parą oczu zamykam w szylkretowej szkatule karmię skrawkami listów lecz jeszcze czekam schodzony w perpetum uczuć a życie to tu to tam jakby zza szyby ledwo szepce

zmyślony

O życiu

nie sięgam dalej przez otwarte okna pełna garść zgromadzonego wiatru przegania naręcza trocin jak parę życzeń wypowiedzianych nie w porę nic mi nie przeszkadza tyle życzliwych gestów jak w kółku graniastym tańczy a…

obcy

Inne

myśli nie są wrogiem a jednak krew staje się gęstsza miesza się z mrokiem skąpym usmiechem zrabowaną chwilą przewiercam wzrokiem szarą codzienność tęcza plącze się u stóp zmagam się ze śniegową breją ułamki zimnej rz…

cisza

Inne

czeka cierpliwie aż umilkną wszystkie bolesne myśli odkłada na później pędzel malarza słowa poety patrzy ze smutkiem na przemoc i krzywdę przechowuje stare listy zachody słońca nostalgię równin przyjaciółka starości i ś…

czasami pracuje w granicach alarmu wyczekuje na błękit schyla się po liście potem długo szeleści lubi czerwień ust głębię oczu praktykuje samotność w alejach ciemnego parku krew jest ledwo ciepła ot taka do umiarkowan…

w rozlewiskach kaczeńce przegląda się w żółci wiosna jeszcze dużo ciemnych chmur kra ciszę spękaną poniosła ledwie kosmate pąki wyjrzą otworzą zielone oczy batalion skrzydłem gniazdo odkurzy żuraw dziób chwytliwy zamoczy…

20 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie