spacerując,na swiadomosci krancu mijając ludzi w maskach,tych zlych przebierańcow białe aleje,na nich śnieg odbija swiatlo ktorym emanuje księżyc,dając dziwnie ciemną jasność cierpiąca postać,ma przyklejony uśmiech obok niej…
P
pawelpawel
WarszawaW serwisie od 2013
Utwory: 1
Publiczne komentarze autora
Autor nie ma jeszcze publicznych komentarzy.