Przejdź do treści
Czytanie

„ Zaszczuta”

O sobie
Jak bity pies czuję się, wciąż uciekać muszę od ludzi, biegnąc przed siebie co w nogach sił. Wciąż słowa niczym kamień ciskane: nic nie robisz, co umiesz, co wiesz? I słyszę tylko pusty śmiech, tak ludzie ranią mnie. Po pustych polach istnienia samotnie tułam się w te mroźne noce i dnie. Niepewność jutra, żal i lęk, nie ma gdzie się skryć by odetchnąć. Wtem na tej drodze człowieczej niegodziwości, chatynka jakaś niewielka. Oby starczyło sił, choć nogi zbolałe od ciągłej tułaczki i w płucach brak tchu, dopadam jej bezpieczny próg. Chowam się w najdalszy kąt, zwijam się w kłębek z zimna i głodu akceptacji drżąc, zamykam oczy. Niech skończy się ten dzień, by przetrwać tę i kolejną noc. 19.10.2012r.
74 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

91 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie