Przejdź do treści
Czytanie

z dołu

O sobie
w wilgoci bagien zatopione krwawe stopy nieokiełznane ręce w gonitwie za owadami w nagą czaszkę przygrzewa zimne słońce deska starej chaty obita myśli gwoździami oczami kreta w półmroku witając poranek na dnie ciemnej studni zatopionej wiary zdrapując paznokcie po kamieniu ku wyjściu oglądam z dołu naiwnie cyrkowe czary jak mała turkawka w za ciasnym gnieździe
97 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

68 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie