Przejdź do treści
Czytanie

Plotka

Jedna pani drugiej pani coś powie przypadkiem: „Ups... niechcący! Ach, to sekret... cicho sza, nikomu!” „Dobrze, dobrze, oczywiście, będę milczeć jak głaz!” Potem pani innej pani już niesie świeżynkę na raz. I tak danie prosto z pieca już wśród domów krąży. Była bułka maluteńka, taka kajzereczka, lecz gdy każdy jej skosztował, własnego coś dodał. Trochę przypraw, szczypta pieprzu, jakiegoś specjału... I tak niesie się po mieście, rośnie nam pomału: wielka, tłusta zapiekanka, „danie dnia” zepsute – o rodzinie, która cierpi, choć ma serce czyste.   
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

38 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie