Po głowę
W oceanie myśli topię swoją duszę,
z rozszalałej toni wydostać się muszę
Kto mi koło rzuci, choć brzytwę wystawi?
Ręce pokaleczę... a tak serce krwawi.
Nie wołam ratunku, nigdy tak nie robię,
innym wciąż pomagam, sama tonąc w sobie.
Nic to wszak, to życie... takie już podwójne.
Taka właśnie jestem i taka też umrę.
60 odsłon
