Przejdź do treści

Nadzieja

O życiu
A świt dziś tyle ci naobiecywał, Bo dniało- noc rozświetliła nadzieja, Nowy, nieznany dzień szumnie przybywał, Do nowych działań zaczęłaś dojrzewać. Rankiem- wpadłaś między krzywe zwierciadła, Wokół monstrualne, potworne twarze, Las dłoni, niby macki, w dół cię ściągnął, Twoje ja zostało zdeformowane. A później- trafiłaś w kosmiczną próżnię, Przestałaś odbijać uczucia, światła, Dzisiaj nikt cię nie spotka- nawet w myślach, Nie odnajdzie w snach, zwykłych sytuacjach. Bezsennie - czekasz kolejnego świtu, Bo ten nowy świt przyniesie nadzieję, Blaski poranku obudzą zachwyty, Wiarę w nowe wizje. Znowu się śmiejesz!
89 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie