Długie spojrzenie w zwierciadło.
Krótkie zatrzymanie,
mrugnięcie okiem
nie dostrzegam siebie
Twarz z cieniami pod oczami,
w barwie niezadowolenia.
To nie jestem ja.
Gdzie podział się śmiech, ten leniwy,
który witał mnie co rano.
Tęsknię za tym uczuciem
szczęścia o poranku.
Czas na przemianę,
może na pogodzenie się z tym,
może na stłumienie emocji.
Pragnę znów być sobą.
Krótkie zatrzymanie,
mrugnięcie okiem
nie dostrzegam siebie
Twarz z cieniami pod oczami,
w barwie niezadowolenia.
To nie jestem ja.
Gdzie podział się śmiech, ten leniwy,
który witał mnie co rano.
Tęsknię za tym uczuciem
szczęścia o poranku.
Czas na przemianę,
może na pogodzenie się z tym,
może na stłumienie emocji.
Pragnę znów być sobą.
1
0
9 odsłon