Był sobie malutki piesek,
któremu odcięto ogonek.
Gdy znalazł się w wielkiej biedzie,
na próźno, szukał go wszedzie.
Daremne, to narzekanie
gdyż nie było go wcześniej.
Jakby o tym dobrze wiedział
to by lepiej go pilnował.
Niespodziewanie na drodze
spotkał samotnego kotka
„Nie smuć się” – powiedział kotek, „to przecież nie jest najważniejsze".
„Liczy się to, co w środku,
masz dobre serce, piesku!
Chodźmy razem ku słońku
po jasnym czystym piasku”.
Skacze w górę, w trawie fika,
smutek z pyszczka szybko znika.
Choć strata czasem bardzo boli,
To nowe szczęście ból ten ukoi.
któremu odcięto ogonek.
Gdy znalazł się w wielkiej biedzie,
na próźno, szukał go wszedzie.
Daremne, to narzekanie
gdyż nie było go wcześniej.
Jakby o tym dobrze wiedział
to by lepiej go pilnował.
Niespodziewanie na drodze
spotkał samotnego kotka
„Nie smuć się” – powiedział kotek, „to przecież nie jest najważniejsze".
„Liczy się to, co w środku,
masz dobre serce, piesku!
Chodźmy razem ku słońku
po jasnym czystym piasku”.
Skacze w górę, w trawie fika,
smutek z pyszczka szybko znika.
Choć strata czasem bardzo boli,
To nowe szczęście ból ten ukoi.
0
0
6 odsłon