Hiob -C.K.Norwidowi
Jam jest tylko marnym prochem-
Niczym, wobec woli gwiazd
Powalony wiecznym grzechem
Wśród upadłych żyję miast
Tułam swoje zgniłe zwłoki
Po tumanach pylnych dróg,
A me chrome, nagie kroki
Jęczą echem krwawych stóp...
Wiatr porywa resztkę zwłoku
I rozsiewa hen- przez pola,
I porywa- do obłoku
-Smutna mego życia dola!
Nie dosięgnę bowiem Raju
Krwią i mięsem moich skarg
I nie zwilżę- choćby skraju-
Swych spierzchniętych łkaniem- warg!
Więc gdy miniesz gdzieś po drodze
Mego ciała szary pył-
Niech ci będzie ku przestrodze,
Gdyż i on się kiedyś
-skrzył!...
Niczym, wobec woli gwiazd
Powalony wiecznym grzechem
Wśród upadłych żyję miast
Tułam swoje zgniłe zwłoki
Po tumanach pylnych dróg,
A me chrome, nagie kroki
Jęczą echem krwawych stóp...
Wiatr porywa resztkę zwłoku
I rozsiewa hen- przez pola,
I porywa- do obłoku
-Smutna mego życia dola!
Nie dosięgnę bowiem Raju
Krwią i mięsem moich skarg
I nie zwilżę- choćby skraju-
Swych spierzchniętych łkaniem- warg!
Więc gdy miniesz gdzieś po drodze
Mego ciała szary pył-
Niech ci będzie ku przestrodze,
Gdyż i on się kiedyś
-skrzył!...
0
0
9 odsłon