Przejdź do treści

Bez tytułu

Egzystencjalne
Co za oklepane pytanie Czym jest życie Szczerze mówiąc, nie wiem Mówiąc prawdę i tylko prawdę – pojęcia nie mam Bladego Zielonego tym bardziej Może takie bladozielone Co wygląda jakby śniadania nie zjadło Jeśli życie jest targowiskiem próżności To już przegrałam Bo nie wymienię intelektu na gładką skórę i czerwone usta Jeśli kantorem To mnie nie ustawia Bo nie znam kursów walut Jeśli bazarem To mogę już się spakować Bo nie wiem gdzie można kupić najtansze buty Jeśli zaś Jest po prostu życiem To Wiem jeszcze mniej I najprawdopodobniej Niewiele więcej się dowiem Po prostu Wstaję co rano Parzę kawę Nakładam na siebie co mam I idę A gdybym wiedziała Może zmieniłabym się Może wreszcie bym pojęła Że warto interesować się polityką Dowiedziałabym się czy patriotyzm to tylko męczenstwo Czy też zyskało nowy znak – krzyż i samolot I co to jest śmierć za kraj A może Nic by się nie zmieniło Dalej parzyłabym tę samą kawę Nosiła te same buty I najbanalniej mówiąc żyła i myślała tak samo Cóż Wiem jedno Jak nauczyło się utrzymać na powierzchni Trzeba nauczyć się pływać
43 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie