Donoszę uprzejmie

Witam sąsiedzie cóż za śliczny dzionek

Ptaki śpiewają, dusza rozkwita.

Zrzucić odzież swą po cichu,

zamknąć oczy i się wsłuchać,

w oddech zwalniający, tempo rozhulane,

w szum wiatru buszujący wśród drzew,

papierosa zapalić i zakląć wniebogłosy.

Sąsiedzi wciąż patrzą, jak woły na wrota,

Ja sobą tylko być chcę,

nie słuchać czyichś bzdur

krzyczeć gdy chcę, płakać gdy muszę.

Sąsiedzi słuchają,

ogłuchną kiedyś,

oślepną zarazem,

i tyle zostanie

Z "donoszę uprzejmie".

Nosy swe długie

wtykają w me życie,

krytyka potrzebna lecz bez przesady

ja sobą tylko być chcę.

Gwałcą wciąż życia mego ścieżki,

prywatność mą trują, jak żmije dzikie

jestem jak wy,

zrozumcie to w końcu,

nie miejcie pretensji

że kończę wasz los

bo mój umiera, a z nim wasza nauka.

Kończyć już czas

Bo tego nam brak,

żyjmy każdy ze sobą,

bez wpływu na świat.
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie