Nie pozwól by rottwailery podarły mą suknię
dwa koszyki mam w dłoniach
wieczne
łzami niepamięci poradlone,
wilgotne i ciepłe z bzem białym u spodu,
pod jabłonią pochyłą postawię.
W dzień szła będę, w noc biegła,
aż cię sercem otulę,
rękami
dwa koszyki mam w dłoniach
wieczne
łzami niepamięci poradlone,
wilgotne i ciepłe z bzem białym u spodu,
pod jabłonią pochyłą postawię.
W dzień szła będę, w noc biegła,
aż cię sercem otulę,
rękami
5
10
1 odsłon