DUMA
Wczorajszy dzień - pełen wrażeń:
Wygnany przez jedną, wyśmiany przez drugą kobietę.
Przyjaciel, zdrajcą się okazał.
Straciłem pracę, a ukochany pies - zdechł.
W dodatku było mokro i pochmurno,
A ja tylko stałem w strugach deszczu,
Pod ciężarem kropel ugięty
I patrzyłem na płomienie jasne, które mój dom trawiły.
W czarnym płaszczu i w dżinsach wytartych,
Bez perspektyw i nadziei,
Nie miałem nawet, z kim się tym podzielić,
Gdyż wszystkich zamordowałem,
Włączając to samego siebie
I ludzi, którzy pokładali we mnie nadzieję.
- Teraz, upokorzony i zrujnowany,
Spłonę pod mej fałszywej dumy sztandarem.
Wygnany przez jedną, wyśmiany przez drugą kobietę.
Przyjaciel, zdrajcą się okazał.
Straciłem pracę, a ukochany pies - zdechł.
W dodatku było mokro i pochmurno,
A ja tylko stałem w strugach deszczu,
Pod ciężarem kropel ugięty
I patrzyłem na płomienie jasne, które mój dom trawiły.
W czarnym płaszczu i w dżinsach wytartych,
Bez perspektyw i nadziei,
Nie miałem nawet, z kim się tym podzielić,
Gdyż wszystkich zamordowałem,
Włączając to samego siebie
I ludzi, którzy pokładali we mnie nadzieję.
- Teraz, upokorzony i zrujnowany,
Spłonę pod mej fałszywej dumy sztandarem.
0
0
7 odsłon