DUMA

Wczorajszy dzień - pełen wrażeń:

Wygnany przez jedną, wyśmiany przez drugą kobietę.

Przyjaciel, zdrajcą się okazał.

Straciłem pracę, a ukochany pies - zdechł.

W dodatku było mokro i pochmurno,

A ja tylko stałem w strugach deszczu,

Pod ciężarem kropel ugięty

I patrzyłem na płomienie jasne, które mój dom trawiły.

W czarnym płaszczu i w dżinsach wytartych,

Bez perspektyw i nadziei,

Nie miałem nawet, z kim się tym podzielić,

Gdyż wszystkich zamordowałem,

Włączając to samego siebie

I ludzi, którzy pokładali we mnie nadzieję.

- Teraz, upokorzony i zrujnowany,

Spłonę pod mej fałszywej dumy sztandarem.
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

23 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie