Meandry umysłu

Siedziałem sam cały dzień,
szarość plątała mi włosy,
patrzyłem w lustro jak zbity cień,
spojrzałem w duszy swej mętne oczy.

Z głośników melodie dało się słyszeć,
gitary akord pachniał sennością,
wyspiarski klimat, wyspiarskie życie,
przyleciał z frontem pogody roztop.

Zamiłowany śnięty pół świadek,
Rozum w rozterki ubrany sprośnie,
plótł wiśnie w piwie jako ostatek
i męczył ego w lepkiej tej trosce.

Czuł się jak szafa w przydrożnym barze,
moneta, wybór, znów ta piosenka,
pytając błądził,
cóż ja mam w darze?
smutny jak kut*s dzień co w szwach pęka..
7 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
Niezłe chyba jeden z lepszych Twoich rymowanych. Brakuje mi jednak końca , mocniejszej puenty.Nie wiem ale nie pasuje swej w 4 wersie, a w ostatniej napisałbym i męczy ego w lepkiej trosce - bez tej. Chyba szybko pisany , przemyśl jeszcze.Pozdrawiam
DESSA 14 lat temu
hmmm..wiśnie w piwie... ciekawe połączenie...
Gryf88 14 lat temu
Puenta dodana JKZ007... dzięki za ocenę:)
13 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie