Przejdź do treści

Na zachodzie bez zmian

Egzystencjalne
Na zachodzie bez zmian. Słońce jak co dzień Czerwona kula Obłokiem otula Lico, wypuszcza cień Spoza ciemnych bram. Na zachodzie bez zmian. Za wielką wodą Ogniska płoną Pod koron osłoną Drzew, dymu kłęby wiodą Wprawiając w uśpienia stan. Na zachodzie bez zmian. Świszczą złe kule Bo wróg się zasadza Brat brata zdradza Nie myśląc w ogóle nad grzechem, zadaje kłam. Na zachodzie bez zmian. Znów płacze dziewczyna I twarz swą zakrywa Śmierć męża przeżywa W modlitwie kolana ugina Łzami obmywa pierś z krwawych ran. Lecz... Na zachodzie bez zmian...
58 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 14 lat temu
na zachodzie nie tak tragicznie
jak na wschodzie
nich lepiej każdy oczy otworzy
co dzieję się po środku...w:)+
gregorsko 13 lat temu
piszesz lekko i za to duży plus :-)pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie