Bez drgnięcia powiek

Humoreska
przetrawione piwo walało się po kątach
powietrze wisiało na żyrandolu
a fotel zmiękczał się z każdym oddechem

tylko ta pieprzona mucha
raz na telewizorze
raz na luźno dyndającej stopie

instynkt zabójcy brał górę
był silniejszy od całkowitego rozcieńczenia
palce same znalazły się na gazecie
zwęził źrenice
skupił na celu

cichy świst oznajmił koniec udręki
i zapewnił rozdziawione gęby najbliższych
tak zostaje się bohaterem we własnym domu
kolejny tydzień będą jeść mu z ręki
12 7
2 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wiosenka 13 lat temu
mucha to stworzenie głupie co siada na k...e ]]] ,jesteś moim ulubionym poetą pozdrawiam
spiro136 13 lat temu
Ty to potrafisz nakreślić klimat..;)
pańcia 13 lat temu
aż strach pomyśleć co będzie jak się jakiś pajączek przypałęta :)))
gizela1 13 lat temu
mnie drga prawa powieka ---piszesz podobnie do Ananke czy mi się wydaje?
copelza 13 lat temu
unforgiven. szacun dla precyzji ruchów w tak zaawansowanym stanie:)
Jacek Czajka 13 lat temu
Temat jest mi bliski ponieważ ja też kiedyś uśmierciłem muchę w swoim wierszu:)
Pozdro.
takietam 13 lat temu
bajka o wyrzyganym piwie,dziękuję.cała reszta ok.plus za pomysł na punkty u rodziny
18 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie